RSS
środa, 14 kwietnia 2010
10.04.2010

10.04.2010

Katastrofa w Smoleńsku

Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci, niech odpoczywają w pokoju. Amen.


13:16, fidesetratio
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 kwietnia 2010
5 Rocznica...

Dziś przypada 5 rocznica śmierci naszego wspaniałego papieża Jana Pawła II. Zapewne wielu z nas uroni dziś łze podczas modlitwy za spokój duszy Ojca Świętego. Ja jednak przede wszystkim zapamietałem go jako człowieka łamiącego wszelkie stereotypy, wesołego, charyzmatycznego i nieprzewidywalnego :) więc zamiast nudnej notki biograficznej.... kilka anegdotek:)

Pustka
Któregoś wieczoru, podczas szpitalnej rekonwalescencji w klinice Gemelli po zamachu na Placu świętego Piotra, Papież wyszedł ze swojego pokoju na opustoszały korytarz. Rozejrzał się i powiedział: "Ładne rzeczy, wszyscy sobie poszli, a mnie zostawili!"

"Witaj ty leniu!"

W Elblągu wierni często przerywali Papieżowi okrzykami. "Ktoś się kiedyś pomylił i zamiast wołać niech żyje papież, zaczął wołać: niech żyje łupież. Ja was do tego nie zachęcam." A kiedy krzyczano do niego "Witaj w Licheniu", stwierdził: "Myślałem, że mówicie: witaj ty leniu!".

"Nie wiem, jeszcze nie czytałem gazet"
Jeden z najbardziej rozpowszechnionych żartów Jana Pawła II pochodzi z czasów, kiedy był chory. Na pytanie jak się czuje odpowiadał: "Nie wiem, jeszcze nie czytałem gazet". Powtórzy ten żart także podczas swojego ostatniego pobytu w klinice Gemelli.

"40 procent"
Karol Wojtyła lubił żartować także z dziennikarzami. "Ilu polskich kardynałów jeździ na nartach?" - zapytali go kiedyś zagraniczni dziennikarze, którzy wiedzieli już o jego sportowej pasji. "40 procent" odpowiedział poważnie kardynał Wojtyła. "Ale przecież w Polsce jest tylko dwóch kardynałów" - dziwili się dziennikarze. "Ale kardynał Wyszyński stanowi 60 procent" - odpowiedział.
Pokój Jego Duszy !

Pokój Jego Duszy
19:02, fidesetratio
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 29 marca 2010
Dlaczego Bóg pozwala nam cierpieć? cz. 2

Boży porządek na świecie doskonale ujawnia się w widocznych przeciwieństwach, w nich to bowiem widać, że zło, które na nim występuje musi służyć dobru i ostatecznie jest prowadzone przez Boga ku dobremu celowi. Cierpienie nie przeczy Bożej dobroci.

Bóg stworzył człowieka z miłości i ku miłości. Głównym przywilejem stworzenia jest wolność. Dzięki tej wolności człowiek może przyjąć miłość Boga, lub ją odrzucić, może dać Bogu odpowiedź miłości, lub jej odmówić. W swej wolności, oraz mimo niej człowiek pozostaje nadal stworzeniem, a to oznacza, że zanim wykorzysta swoją wolność, zawsze już jest uwarunkowany przez Boga i z Nim złączony.

Człowiek sens swojego istnienia odnajdzie tylko wtedy, gdy pozostanie w takim nadającym sens związku bycia stworzonym z miłości i ku miłości, który zainicjował dla niego Bóg. Kiedy człowiek prawem swej wolności decyduje się wystąpić przeciw Bogu,wówczas niszczy samego siebie mocą tej samej właśnie wolności w decydowaniu, a tym samym nieuchronnie naraża się na cierpienie. Poczucie wyobcowania, niemożność dogonienia samego siebie, a wraz z tym bezsensowność istnienia sprawiają mu ból.

Bóg pragnie, żeby między Nim, a stworzeniem panowała miłość, ściśle łączy się z tym możliwość ludzkiego samowyobcowania, a tym samym nieszczęść i cierpień - ewentualność, która dochodzi do skutku za sprawą człowieka. Zło w żaden sposób nie jest przedmiotem Bożego chcenia. On nie ma zamiaru nikogo unieszczęśliwiać. Jest to druga strona Jego nieskończonej dobroci.

...C.D.N

Agape

piątek, 26 marca 2010
Dlaczego Bóg pozwala nam cierpieć? cz. 1

Cierpienia -
Jest ich nieskończenie wiele. Istnieje ból ciała spowodowany przez wypadki, katastrofy, wojny i głód, przez choroby i dolegliwości związane ze starością. Niezliczone ułomności, zależność od urządzeń i lekarstw, od opieki medycznej. Nieograniczone obszary cierpienia duchowego : duchowe zranienia, cierpienia z powodu własnych ograniczeń. Cierpienie w wyniku zawiedzionych oczekiwań i nadziei.

Kiedy człowiek cierpi zadaje pytanie : Gdzie jest Bóg i dlaczego pozwala mi cierpieć ?

Jezus podczas swej najgłębszej krzyżowej udręki skarżył się na opuszczenie przez Ojca. Dlatego każdy, kto wierząc naśladuje Go, nie może się uchylać od pytania " Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił ? "
Jeszcze bardziej w obliczu łaskawości i wszechmocy Boga powinien on szukać odpowiedzi na pytanie o przyczyny cierpień ... C.D.N


Agape

15:03, agnieszka_agape
Link Komentarze (3) »
środa, 24 marca 2010
"Abyście umieli zdać sobie sprawę z nadziei, która jest w Was"

„Gdybyś wiedziała, że tutaj z głodu umiera co drugie dziecko, nigdy byś nie przyjechała. Nie dałabyś rady”.

A on na rozgrzanym słońcem piasku stawia krok.

Gdybyś widział umierającego przyjaciela, nigdy nie chciałbyś pojechać na wojnę.

Drugą stopą dotyka popękanej ziemi.

Gdyby ktoś, kto powinien chwycić cię za rękę, wymierzył ci ostry policzek, otoczyłbyś się murem i nikomu nie pozwolił do siebie wejść.

On pochyla się coraz niżej i niżej, i pada na kolana.

Gdybyś zobaczyła starość bez upiększeń, chciałabyś od niej uciec.

Bezwiednie dotyka dłonią tej szczeliny w pękniętej ziemi. Drugą kładzie obok.

Gdyby w twoim mieście panowała śmiertelna choroba, spakowałbyś plecak i wyjechał na koniec świata.

Przygląda się tej zniszczonej ziemi i całuje ją na powitanie.

Gdybyś został sam, zapragnąłbyś zniknąć.

A on, z błękitem w oczach, wstaje i mówi, że jesteś nadzieją.

***

Ale u ciebie jest jeszcze dzień. Jest jasno i kontury rzeczy są rozpoznawalne. Możesz poruszać się, mówić i rozkładać ręce. Widzisz drogi i wiesz, gdzie kończą się bezdroża. Potrafisz omijać ruchome piaski i w butach chodzić po rozgrzanej prawie do czerwoności ziemi. Nawet w nocy świeci u ciebie księżyc i gwiazdy. I dają na tyle światła, że możesz omijać te najniebezpieczniejsze pęknięcia. Uśmiechasz się i wiesz, że jesteś. Jeszcze nie rozumiesz, że w życiu potrzeba przynajmniej świecy. Bo są takie noce, kiedy księżyc i gwiazdy gasną. Kiedy słońce chowa się za najciemniejszy horyzont i kamienie ze skały, która masz być, lecą w przepaść. Powoli i pojedynczo. Kawałek po kawałku, z coraz większym bólem. A później już jest tylko cisza.

A on przerywa ją i mówi, że jesteś nadzieją.

Leżysz skulony w swoim pokoju i boisz się ruszyć. Nie wiesz, gdzie iść i jak szukać sensu. Rolety w oknach masz zasłonięte i oczy zrobiły ci się ciemniejsze. Ale tego jeszcze nie wiesz, bo lustro rozbiłeś na kawałki i zostawiłeś potłuczone szkło na podłodze.

A on klęka na tej podłodze i całuje ją na powitanie. Później wstaje i z błękitem oznajmia, że widzi w tobie stróża poranków. Mówi to właśnie wtedy, kiedy u ciebie jest ciemno. Kiedy nie wiesz, co dalej i jak iść. Kiedy nie masz ochoty wstać i przykrywasz głowę kołdrą. Kiedy pragniesz zniknąć, bo zaczynasz rozumieć, że w życiu potrzeba  świecy.

***

Wtedy właśnie przychodzi. Rozpala zapomniany ogień i pokazuje ci niebo. Bo przecież jest. Tam, za twoim oknem z zasłoniętymi roletami. Widzisz? Przecież jest…

Podaje ci świecę i od niej zapalasz te wszystkie, które zgasiły twoje łzy. Chwyta cię za rękę.

Od ciebie zależy przyszłość, wiesz?

N.

Tagi: nadzieja
21:13, fidesetratio
Link Komentarze (1) »
niedziela, 21 marca 2010
Dlaczego wszelkie dyskusje nad zagadnieniem życia wywołują tak skrajne stanowiska?

Życie człowieka jest bezcenną i nienaruszalną wartością. Każdy z nas jest w oczach Boga kimś niepowtarzalnym, jedynym, wyjątkowym, każdego nazywa On jego własnym imieniem.

W dzisiejszych czasach dyskusje nad zagadnieniem życia wywołują skrajne stanowiska. Życie doświadcza każdego człowieka. Jednego bardziej, innego mniej. Każdy przeżywa jakieś rozterki, ból, rozczarowanie, ale także radość i szczęscie. Aby na świecie panował porządek stworzone zostało prawo. Oczywiście istnieją różne prawa, które mają na celu zaprowadzić ład i porządek w społeczeństwie. Jednym z najważniejszych praw jest prawo człowieka do życia.Każdy ma takie prawo od narodzin aż do naturalnej śmierci. Dlaczego więc niektórzy ludzie to prawo negują?

Dlaczego łamią je dokonując eutanazji czy aborcji? "Obecne czasy stały się  niemal wszystkich dziedzinach przedmiotem umowy i negocjacji. Do tej grupy zalicza się też prawo do życia, które poddaje się dyskusjom i negocjacjom. Ludzie utracili wrażliwość na Boga i drugiego człowieka. Nie potrafią pochylić się nad sensem swojego życia, istnienia. W dobie postępu technicznego ludzie koncentrują się na rzeczach materialnych, chcą usprawniać sobie życie na ziemi, wszystko kontrolować. Doszło do tego, że chcą też decydować nie tylko o swoim życiu i śmieci ale też innych ludzi. Prawo do życia zatem nie jest gwarantowane na świecie. Coraz częściej dokonuje się eutanazji czy aborcji. Eutanazję tłumaczy się dobrem społecznym, co prowadzi do tego, że ludzie staja się skłonni to zaakceptować. Jest  to jednak sprzeczne z godnością człowieka. Każdy człowiek ma godność, a w ten sposób zostaje ona zdeptana, zniszczona. Eutanazja stała się ,,lekarstwem'' na ból, cierpienie. Ludzie tłumaczą się, że w ten sposób pomagają swoim bliskim, skracają ich cierpienia.  Eutanazję określają mianem ,, śmierci z godnością'', tej godności nie ma w eutanazji bo jest to zabójstwo człowieka( jeżeliby zdjąć zasłon pomocy człowiekowi), a w zabójstwie nie ma miejsca na godność. Niektórzy twierdzą też, że
sam człowiek może decydować o swoim życiu. Jeżeli chce skrócić swoje cierpienie to może zdecydować się na eutanazję. W ten sposób ludzie wchodzą w przestrzeń  samego Boga, który jedyny ma prawo dać i odebrać życie. Ludzie stali się zbyt zachłanni, chcą ciągle więcej i nie zauważają nawet tego jak łamią najważniejsze prawa. Podobną sprawą jest zagadnienie aborcji. Nie można odbierać życia, które dal Bóg, bo tylko On może zadecydować czy nadszedł odpowiedni czas i moment na jego zakończenie.

Podsumowując, każdy z nas dostaje od Boga życiową misję do spełnienia. Do nas należy to, aby starać się z nią pogodzić i ją wypełniać. Zycia nie można sobie wybrać, ale można coś z nim zrobić, zmienić je. Nie możemy pozbawiać kogoś szansy. Największą umiejętnością  jest pogodzenie się z tym kim jesteśmy, jacy jesteśmy. Nie zawsze jest łatwo ale trzeba próbować i nie poddawać się jak głosi łacińska maksyma: ,, Per aspera ad astra''- ,, Przez trudy do gwiazd''. Trzeba na nowo odnaleźć tę granicę w życiu, która określa kompetencje człowieka, która zaznacza, że tylko Bóg może decydować o takich sprawach jak życie i śmierć człowieka.

Niewidzialna anlaizdiweiN

piątek, 19 marca 2010
Przebaczenie... Naiwność?

Agape zainspirowała mnie dziś do pewnych przemyśleń... których wynikiem jest właśnie pytanie, czy Przebaczenie jest wynikiem Naiwności?

Każdy z nas miał pewnie w swoim życiu chwile w których musiał (chciał) komuś przebaczyć, ale zamiast oczekiwanej poprawy zawiódł się po raz kolejny... W takich sytuacjach w każdym kumuluje sie żal, każdy zadaje sobie pytanie "dlaczego jestem taki naiwny??"

U Mateusza czytamy:

"Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy."

Bo Przebaczając zbliżamy się do Boga, przebaczając nie tylko bratu, ale też wrogowi. Czy przekazując to czego uczył nas Jezus jesteśmy naiwni...? A moze Przebaczenie ... to Miłość? Jak myslicie?


środa, 17 marca 2010
Ja w Kościele

Oglądałam dziś videoblog pewnego mądrego człowieka, który poruszył temat - co człowiek może zrobić dla Kościoła i świata.

Nieraz słyszeliśmy o tym, że Kościół jest coraz gorszy, że nie dzieje się w nim wiele dobrego. Może i sami pomyśleliśmy w ten sposób.


Warto sobie zadać pytanie: Co ja mogę zrobić dla Kościoła?


Nie trzeba być kimś wielkim, wystarczy trochę dobrej woli.

Jeśli Ty staniesz się choć odrobinę lepszy, to ten świat i Kościół stanie się o tyle lepszy ...:)


" Małe rzeczy są naprawdę małe, ale być wiernym w małych rzeczach - to wielka rzecz " św. Augustyn



21:26, agnieszka_agape
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 marca 2010
Poszukiwany/a ! :)

Kochani ! :)

Jeśli ktoś z Was zna się na edytorach html, lub css, to proszę dajcie znać :D

Dzięki temu, będziemy mogli szybciej zacząć pracę nad blogiem ;)

Pozdrowionka,

Agape_

21:08, agnieszka_agape
Link Dodaj komentarz »
Początki blogu;)

Szczęść Boże !

W końcu powstał blog dla naszego czatu, jest on ciągle zmieniany, bo dopiero zapoznajemy się z możliwościami, jakie nam oferują różne blogi :D

Myślę, że ten adres będzie stały, tylko sam blog będzie jeszcze zmieniany:) Niestety opornie nam idzie tworzenie tego blogu, ja nie jestem zbyt pomysłowa, a pewna osoba mi nie pomaga ! :P

Agape_

18:19, agnieszka_agape
Link Komentarze (4) »
Dodatki na bloga